18:36
21.01.2020
Behawioralne uzależnienie, spowodowane deficytami jednych i nadmiarem drugich. Wstydliwe. Zastanawiam sie ile osób bierze mnie tu za wariatkę. Czy nią jestem. Jestem, ale co z tego? Mam kogoś, niby jestem na dobrej drodze, a jednak nie umiem znaleźć ujścia tego wszystkiego, co we mnie siedzi. Co by sie stało, gdybym powiedziała to pierwszsj lepszej osobie? Masturbuję się 1-2 razy dziennie. Inaczej nie umiem. Na terapii nie umiem z siebie twgo wydusić. Nowa terapeutka. Wszystko musze zaczynać od nowa. Może poproszę, aby przeczytała wszystkie moje zwierzenia z tej strony?...

20:13
16.01.2020
Wszyscy bez wyjątku. Jedni tymczasowo ogarnięci, którym udało się na chwilę przerwać bieg w popieprzonym kołowrotku (a tak naprawdę tylko zamienili go na inny). Drudzy - inspirujący się pierwszymi, ale dalej pędzą. Nie wiem, czy tylko tu nie ma normalnych ludzi, czy oni po prostu nie istnieją. Kocham to miejsce. Tu nie jestem...

01:37
11.01.2020
Rzuciłam wszystko co łatwe I szukam tego, co prawdziwe Wrociłam do domu Swojego Zaczęłam od nowa Pieniądze dają lekkość A ja chcę stapać po ziemi Nie boję się wejsć w pokrzywy Nie umiem żyć dla siebie Będę żyć dla innych   W tlumaczeniu Nowa praca Przeprowadzka Psychoterapia Leki Nowa znajomość /przyjaźń Jestem z kimś, kto mnie potrzebuje Jestem biseksualna, albo po prostu mi wszystko jedno Udzielam sie chsrytatywnie Brakuje mi pieniędzy, ale jakoś daję...

01:14
16.11.2019
Piękni niskażeni doswiadczeniem patrzymy z pogardą na starego menela któremu nie wyszło. Wiecej ma za sobą. Nie zmieni już niczego. Stoi pod sklepem i uśmiechnięty od ucha do ucha dyskutuje ze swoim ledwo trzymajacym się na nogach kompanem. Piękni nieskażeni bólem porażek, dławiac się szansami i możliwościami przysiegamy być inni. Lepsi. Nowocześni. Nie zestarzejemy się nigdy! Babcia jest taka rozkoszna robiąc pierogi. Nie wie co to gluten ani mleko bez laktozy. Telefon służy jej do dzwonienia. Ogląda seriale. Rodzice siedzą na kanapie. Matka grzebie na...

00:47
6.11.2019
Wrócił. Mrok się rozproszył. Znów się starałam. Dwa dni chciało mi się żyć. Mowił, że musi sprawdzić, czy to na pewno koniec. Sprawdzał 6 razy... W wannie, w kuchni, w samochodzie i w szarej pościeli w niebieskie pióra... Byłam pełna nadzieji. A jednak nie... Nie sprostałam. Może to przez to, że mój język jest zbyt nieśmiały? Może jestem zerem? Nie kandydatką na żonę? Może będę gnić dalej. Sama. A może czas się poświęcić? Ja nic z siebie nie...

21:08
20.09.2019
Nie piorę już skarpet w rozmiarze 44 Nie robię obiadów dla dwóch osób. Nie ubieram się ładnie... Nie śmieję się... tylko sarkastycznie uśmiecham. Nie mam nadziei... Nie mam planów. Mam tylko siebie. To gorzej niż nie mieć niczego. Bo siebie nienawidzę. Wieczorem nie myję nawet zębów. Wróciłam. Zostałam ze sobą. Uwsteczniona z rodzicami. Na zakutej wsi. Na zadupiu życia. Jak stara baba przy konfesjonale. Bez pokuty, bez rozgrzeszenia. I tak nie grozi mi uwierzyć w bajkę o bOGU. W bajkę o moim szczęściu też...

11:31
15.06.2019
Na portalu randkowym poznałam strażaka. Przystojny. Nie wiem czemu mnie chciał. Podziwiam strażaków. Odważni, bezinteresowni, nie da sie ich przekupić jak lekarzy czy zalosnych policjantow z obłedem wladzy i wyższości w oczach. Mój strażak gasi mój poŻar... Mój strażak ratuje mnie z opresji spokojem i opanowaniem... Moj strażak pozwala mi zapomnieć... Mój osobisty... Jestem jego fanką... Chcą być matką jego dzieci, żoną i kochanką... Banalne marzenie... Banalny tekst... Jestem zakochana. Chcę zmienić swoje życie... Przeszłości nie...

00:29
2.05.2019
Masturbacja jest zła? Seks jest zly? Samotność i żebranie o uczucia sa złe? Lenistwo jest złe? Za duże oczekiwania są złe? Za mała determinacja jest zła? Liczenie na cud przy minimalnym wysiłku jest złe? Cienka granica między dobrem a złem. A może nie ma dobra i zła? Może jest szarość? Szara, nudna, brudna i nijaka. Chcę za dużo...dajac za mało i myślę, że tak zostanie. Płaczę w poduszkę, odhaczam spotkania z terapeutą, narzekam. Konczy się tak samo. Jestem nikim. Takim małym robakiem, ktory czeka na cud. Bez miłości, bliskosci,...

01:15
20.04.2019
Nie będzie wierszyka. Dzis mialam kiepski dzien. Zastanawiam sie, ile w tym, gdzie aktualnie jestem przypadków, a ile mojej inicjatywy lub jej braku. Narzekam, a zycie mnie niesie jak woda lisc, ktory zrzucilo drzewo. Myślę, celebruje cierpienie i nie zmieniam niczego. Tak jest latwiej, przynajmniej w tej chwili. W dluzszej perspektywie skazuję się na potępienie. Nie dbam o nic. Nawet o polskie znaki. Sen nie przychodzi...

15:38
9.04.2019
Nie mam dla kogo żyć. Nie chce mi się nic. Wiosna miała tę niemoc zamienić w wielkiego powera. Gówno. Zmieniła niemoc w jwszcze większą. I sumienie gryzie bardziej, bo warunki są, ale ciężko sie zmobilizować. Próbuję. No może nie tak ze wszystkich sił, ale przynajmniej nie jestem na zewnątrz jak warzywo. Wewnętrznie jestem zgniłym warzywem. Reanimacja na tym etapie nie wchodzi w grę. Jestem nawozem dla świata. Akceptacja. Teraz zacząć żyć na nowo. Jako ktoś...