01:10
10.10.2018
Nie jestem z siebie dumna. Idź za głosem serca - to dobry tekst do bajek, mających niewiele wspólnego z rzeczywistością. Zadna decyzja nie będzie dla mnie w 100% dobra. Na razie zadowalam rodziców, patrze na wszystko racjonalnie. Nie mogę inaczej. Nie umiem. Marek jest przy mnie cały czas. Co ja bym bez niego zrobiła? Czasem czuję się jak egoistka, bo ciągle zajmujemy się moimi problemami. On wydaje się być szczęśliwy. Patrzy na mnie, przytula mnie i prawie cały czas się uśmiecha...Nie chce mi się chodzić na wykłady. Wiem, ze muszę, bo teraz kiedy podjęłam tę...

18:12
13.09.2018
Od pazdziernika znow sie zaczyna. Nie podejme zadnych drastycznych decyzji. Jestem z tym praktycznie sama. Marek wspiera mnie psychicznie, a rodzice wspieraj mnie finansowo. Dobre i to. Nie kazdy student ma to co ja. A to wszystko dzieki nim. Nie bede rozpuszczona ksiezniczka. Docenie to, co mi daja i bede wdzieczna. Zycie samo wszystko zweryfikuje. Tak, wiem ze zrobie to, co dla mnje najlatwiejsze. Ale czy to moja glupota lenistwo czy po prostu racjonalizm i zdrowy rozsadek? Nie wiem. Im blizej pazdziernika tym wieksze mam wrazenie, ze robie jednak dobrze nie idac za glosem serca i nie...

15:01
3.08.2018
Realnie patrząc na całą sytuację, muszę skończyć te studia. Muszę bo: Kiedy rozczaruję rodziców przestaną łożyć na moją naukę i będę musiała sama zarabiać, a studiów wet i pracy nie zdołam połączyć I w zasadzie to jest najważniejsze 🙁 Jestem w dołku, bo wiem, że nic z moich marzeń nie będzie. Mogłam myśleć wcześniej, sprzeciwiać się wcześniej. Jestem od nich tak bardzo uzależniona...

22:46
28.07.2018
Próbowałam rozmawiać z mamą. Powiedziałam jej o swoim marzeniu – innych studiach, o tym, że kocham Marka, że chciałabym czuć, że kochają mnie bezwarunkowo. Mama podsumowała wszystko jednym zdaniem: „Pogadamy jak będziesz miała swoje dzieci, bo teraz nie wiesz nic!” I odeszła… Nie czuła potrzeby tłumaczenia się, wyjaśniania. Jakbym miała 5 lat i musiała się podporządkować. Nienawidzę takiego protekcjonalizmu. Moi rodzice to zadufane w sobie, oderwane od codzienności...

19:56
14.07.2018
Marek na szczęście wie o co chodzi. Wspiera mnie. Niestety problem dla moich rodziców stanowi też mój związek z nim. Chodzimy ze sobą ponad rok. Rodzice nie mogą zaakceptować tego, że jest z biednej rodziny i pracuje jako animator w bawialni. Skończył etnologię, zrobił jakieś kursy i teraz zabawia dzieciaki. On uwielbia dzieci, jest taki dobry i ma ogromne serce maluchów. Kiedy widzę go w pracy wiem, że będzie tez wspaniałym tatą. Nie chodzi o kasę, nie chodzi o to, że trzeba mieć superpozycje i pracować w kancelarii. Moi rodzice nie potrafią tego zrozumieć i to...

10:28
11.07.2018
To były wakacje mojego życia!! Teneryfa jest piękna! Plaże z czarnym piaskiem, ciepły wiatr i hiszpański melodyjny język. Z przyjaciółmi zapomniałam o kłopotach, odetchnęłam. Teraz chodzę codziennie do schroniska. W takim miejscu widać ilu jest okrutnych ludzi na świecie. Sprzątam, karmię, wyprowadzam na spacery, żeby mogły zobaczyć, że świat za klatka dalej istnieje. Bardzo szkoda mi tych psiaków. Weterynaria to moje powołanie. W tym roku spróbuję wkuwać do egzaminów na wet, a jak się dostanę zacznę myśleć co dalej. Od października znów prawo. Może uda mi...

23:58
26.06.2018
Wygląda na to, że zaliczone mam wszystko! Kułam jak głupia i sama nie wiem po co. Ze strachu żeby ich nie zawieść? Żeby pokazać sobie, że dam radę? Żeby nie robić niepotrzebnych problemów? Zaliczałam mając nadzieję, że nie zaliczę. Uczyłam się mając nadzieję, że się nie nauczę...Biegłam na egzamin mając nadzieję, że nie zdążę... To jakieś głupoty. Na koniec poczułam dumę i satysfakcję. I przeogromny smutek, że razem ze wszystkimi wpisami które otrzymuję odchodzi moje marzenie. Łatwiej byłoby zrezygnować, gdyby coś poszło nie tak. Poza tym i tak...

19:53
18.06.2018
Zrozumiałam, że jeśli teraz nie podejmę drastycznych decyzji, będę wiodła niespełnione życie. Rodzice są bardzo wykształconymi ludźmi. Jestem ich oczkiem w głowie. Od lat łożyli ogromne pieniądze na moją edukację i rozwój. Najlepsze szkoły, kursy, wakacje za granicą aby szkolić język. Dali mi taki start o jakim niejedna osoba mogłaby marzyć. Od zawsze wiedziałam, że pójdę na prawo. Bo tak chcieli rodzice. Od początku mi to wmawiali. Matka jest radcą ojciec komornikiem sądowym. Ich marzeniem były dla mnie studia na wydziale prawa. Ja nie brałam nigdy pod...