O sobie Mind the gap – it’s the distance between life as you dream it and life as it is.
22:31
2.12.2022
Wszystko nieprawda. Chciałam, żeby był koniec. Żeby przeszło. Żeby przestał być ważny. Żeby zniknął z mojej głowy i serca. Ale tak nie jest. To chyba miłość. Kiedy z nim jestem kręci mi się w głowie. Czuję, że to byłoby coś wyjątkowego. Innego niż wszystko. On jest szczery, mądry, dojrzały. Ma klasę. Nie tknie mnie nawet patykiem, bo jestem mężatką. To nie jest taki koleś, który romansuje z mężatkami. Chciałabym, żeby mnie pokochał. I chciałabym mieć odwagę, żeby wyjść z tego mojego ciepłego gówienka i być z nim. Prawdziwie, nie na pół...

23:43
26.11.2022
Jestem wolna. Tyle trwało moje obłędne zakochanie. Niewiele ponad 2 mies. Stałości w uczuciach to nikt mi nie zarzuci... Skończył się flow i fascynacja, nie mam ochoty już go spotykać ani rozmawiać. To zupełnie nie to. Nie ma erotycznego przyciągania. A myślałam, że to coś ogromnego, niezwykłego, taki game changer. Ja z nim w lesie, ja z nim w górach, ja z nim wszędzie i cały czas. Boże, jakie to było mocne. I tylko dlatego, że dał mi szczególną uwagę. Albo ja tak to widziałam. I oszalałam. Poczułam się jak ktoś wyjątkowy. Byłam jak naćpana. Łuski...

09:04
18.11.2022
Wczoraj jakoś odpuściło. Byliśmy na jedzeniu. Byłam trochę zmęczona tym ciągłym rozmawianiem na poważne i głębokie tematy. I o sobie bardzo dużo: o swoich odczuciach i ich subtelnych odcieniach. Ja lubię żartować i pleść bzdury również. A może przede wszystkim. On nie ma tej lekkości. Jest poważny, skupiony. Jeśli zgubi wątek to nie spocznie dopóki sobie nie przypomni o czym mówił. Żart tak, ale z rzadka. Ja się przy nim przestawiam na tryb mądrej i oczytanej i rzeczywiście mi to wychodzi, bo trochę nagromadziłam w tej głowie. Ale przecież ja tylko czasami...