O sobie Mind the gap – it’s the distance between life as you dream it and life as it is.
17:17
8.05.2020
Tak sobie myślę, że ten świat obiektywnie często jest w porządku. Zieleń, wiosna, przyroda, architektura, zapachy, smaki, śpiew ptaków i wiatr na twarzy. Jedyna rzecz, jaka mi przeszkasza to ja: moje ego, mój ciasny umysł, tęstknoty, poczucie winy, żalu, braku, kompleksy, oczekiwania itp. Tak jakby patrzeć na powalająco piękny zachód słońca przez małą brudną zardzewiałą lunetę w za ciasnych butach i mokrym ubraniu, na dodatek z bolącym zębem. Jest niekomfortowo. I tak ja się czuję ze sobą: niekomfortowo. Zostawiłabym gdzieś tą swoją skorupę. Jak wąż...

09:05
29.04.2020
Po lekturze jednego artykułu wiem już na pewno, że moją główną, konstytutywną cechą było zawsze unikanie wysiłku. Wybieranie łatwych ścieżek. Wymigiwanie się od zadań trudnych, żmudnych i nudnych. Szukanie szybkiej gratyfikacji zamiast realizacji długoterminowych celów. Powiem krótko, bez owijania w bawełnę: nie idźcie tą drogą. To błąd. Co gorsza, widzę, że moje córki są dokładnie takie same. U mnie może było łatwiej, bo byłam zdolnym dzieckiem i przynajmniej podstawówka nie sprawiała mi problemów. U nich schody zaczęły się wcześniej. Mimo to,...

08:45
4.01.2020
Czy ktoś to może zdefiniować, określić, gdzie są granice między użalaniem a mówieniem o swoich uczuciach? To pierwsze wszyscy jednoznacznie potępiają, do drugiego ansolutnie zachęcają. Ja bym chciała wiedzieć co jest kiedy, bo nie mam tej jasności. W większości przypadków czuję się źle i jest mi smutno, więc o tym mówię albo piszę. Ale wtedy sama nie wiem, czy dobrze zrobiłam, bo się podzieliłam uczuciami czy też się użalałam budząc dezaprobatę i niesmak oraz, co gorsze, nie pomagając sobie w żaden sposób. Serio, mam z tym problem. Bo ja nie chcę się...