00:39
27.07.2020
Minęło pół roku. Po pół roku mój były chłopak postanowił sie do mnie odezwać. Juz samo to było zadziwiające. A kiedy jeszvze usłyszałam dokladnie to co chcialam uslyszec... Ze mnie kocha ze tęskni, że żałuję. Pozwolilam by w moim sercu zatlila sie nadzieja. Głupia naiwna ja. Były zamilkł następnego dnia. Nie wiem po co mu to było. Prosił o rozmowę zgodzilam sie, a on milczy. Pomyślałabym, ze to sen. Ale wiadomości w tel. wskazuja na to ze to wydarzyło sie na prawdę. Jestem żałosna. Jak mi ktos kiedyś przywali pożadnym młotem w łeb to się może...

00:55
19.07.2020
W mojej rodzienie zawsze był podział na tych lepszych i gorszych. Zawsze bylam ta gorszą. Mi można ubliżać. Ważne zebym ja przypadkiem sie nie odezwala. Rodzina mnie nienawidzi. Nie mam nikogo. Żadnej bliskiej przyjaznej duszy. Siedze w samochodzie. Jest po północy. Placze przykryta kocem. Chciałam tu nocowac żeby nie wracać do domu. Mam dość. Siostry, matki wsyzstkich. Wszystkich dla których jestem chisteryczka. Według, których jestem gorsza. Nikt nigdy nie stanie po mojej stronie. Zawsze jestem tą złą.  Jestem potworem? Jestem? To po co żyje? Nie chce. Naprawdę już...

14:55
18.07.2020
Ja i moje życie rozumiemy się świetnie. Ono nienawidzi mnie. A ja...

15:44
26.06.2020
Naprawdę się staram, Staram się nie sprawiać innym przykrości. Zachowywać się dobrze i być miłą. Ale co nie zrobię jest źle. Dziewczyny w pracy są wredne. Siostra się obraziła.  Co się odezwę zawsze jest nie tak. Juz głupieję. Nie powinnam nic mówić. Chociaż wtedy jest, że jestem obrażona, zfochana ( jak ja nienawidzę tego określenia). Wysiadam...

18:31
25.06.2020
Tak właśnie się czuję. A mam ponad 20 lat. Powinnam być dorosła. A ja nie chce. Wolę zajmować się problemami innych niż własnymi. Żeby nie musieć się z nimi mierzyć. Dorosłość? kiepski żart. Nie mam nic wspólnego z byciem dorosłym. Lubię oglądać bajki owinięta w kocyk. Za każdą burę mam łzy w oczach. Krytykę znoszę równie dobrze jak 5-latki. Zawsze myślę o sobie jako o dziecku.  Brakuję mi byłego, który mimo wszystko mnie akceptował. tą moją dziecinność i życiowe nieogarnięcie. Kiedy byliśmy razem planowałam przyszłość. Nie przeszkadzały...

18:21
9.06.2020
Musiałam wrócić. Do pracy, do życia po za domem. Bałam sie, że przygnębienie które narastało we mnie przez ostatnie miesiące nie pozwoli mi na to. Ale udało się. Miałam siłę żeby wstać z łóżka i robić to co musiałam. Wybrałam sie tez w odwiedziny do rodziny. Z kazdym dniem odzyskiwałam energię. Cieszę się że nie sprawdzily sie moje najgorsze obawy. Jakoś żyje. Nie jest dobrze, ani normalnie. Ale nie jest tez...

15:36
23.05.2020
Robię co mogę żeby się uwolnić z pułapki własnych myśli, ale wciąż mi to nie wychodzi. Dlaczego tak trudno zapomniec? Czemu muszę żyć przeszłością? Nie potrafię zapomnieć, nie potrafię wybaczyć sobie błędów. Po prostu nie umiem. Nie umiem być wobec siebie wyrozumiała. I jestem wciąż w innym czasie, w innym świecie... Jedynie moje ciało jest tu i teraz chodź nie wiem po co. Spieprzyłam sobie...

18:36
10.05.2020
Przeraża mnie perspektywa samotności. Boję się że za miesiąc, rok, 10 lat. Dalej będę sama. Zaczynam się godzić pomału z myślą, że moje życie nigdy nie będzie takie jak wyobrażałam sobie jako dziecko. tzn, że będę mieć wszystko to czego wtedy mi brakowało. Ale nie wiem czy nie jest gorzej. Wtedy miałam chociaż przyjaciółkę. Jako nastolatka pierwszy raz byłam tak naprawdę szczęśliwa. Miałam przyjaciół, znajomych, a nawet chłopaka. Nie byłam samotna. Mieszkałam w internacie i tylko na weekendy wracałam do pustego domu. Z czasem zmieniło się wszystko,...

13:39
2.05.2020
Mój były ma niedługo urodziny. Nie złoże mu życzeń bo on milczy od miesięcy. Ja nie napisze pierwsza. Za bardzo boję się że mnie znowu odrzuci. Ale tęsknie za nim okropnie. Pisze o tym bo poprzednie jego urodziny spędzaliśmy razem. Powiedział, że będzie szczęśliwy jeśli tylko przy nim będę…. Chyba już o tym zapomniał. Moje urodziny były za raz po naszym rozstaniu. Czekał do północy, żeby pierwszy złożyć mi życzenia. Ale od tamtej pory minęło sporo czasu. A ja naprawdę wierzyłam, że między nami się ułoży. Teraz już w to nie wierze ale nie...

10:23
29.04.2020
Dzis nienawidze sie bardziej, bardziej sie boje i czuje ze nie dam rady. Bo i po co? Przez ostani rok straciłam wszystko. Ukochanego chłopaka, prace, oszczędności i resztke zdrowia psychicznego. Jestem zmęczona.Dzis wstalam rano i chcialam nacieszyc sie błogą chwila kiedy nie trzeba wstawac z ciepleko łóżka. Ale wyzuty sumienia zaatakowaly mnie jak wsciekly pies. Znowu musialam uciekac przed samą sobą. Mdłości powrocily, od tabletek na uspokojenie, które wczoraj wzięłam rozbolala mnie głowa. Nie chce tak żyć. Nie jestem w stanie tak funkcjonować. Obawiam sie że już...