09:12
25.03.2020
Znam ten stan dobrze. Niepewność i poczucie zagrożenia, którego doświadczają teraz ludzie w zwiazku z Koronawirusem i epidemią. Ja odczuwam dziwny spokój i ulgę. Jak ryba w wodzie. Lęk i niepewność towarzyszą mi od zawsze. Teraz nie muszę daleko szukać niefajnych emocji... Pewność i stabilność dzięki ogolnospolecznej niepewności... Powinnam dziękować? Jedynie dskwierają mi jeczące dzieci, pseudoedukacjazdalna(de facto zwalenie wszystkiwgo na rodzicow) oraz ograniczenia. Nie lubię...

17:00
24.02.2020
Niewygodnie mi z myślami. Właściwie to w chwili obecnej nie mam konkretnego zmartwienia, które wywoływałoby u mnie jakieś lęki, czy miałoby spowodować wielki kryzys... Jest tylko wrażenie, że myśli i problemy krążą bezwiednie po głowie. Jakby specjalne istniejące w mojej wyobraźni półki były kompletnie niezagospodarowane i niedostosowane pod myśli, które są albo za duże, albo za małe...albo mają inny niż przewidywane miejsce i przegródka kształt. Ale kropla drąży skałę... Kiedyś bardzo często powtarzały mi się koszmary polegające na przymusie...

01:33
14.02.2020
Nie ćwiczę od kilku miesięcy. Nie umiem się zmobilizować i do tego wrócić. Bylo mi wtedy tak dobrze. Czułam sie sprawna... I mlodsza. A teraz wróciłam do zlych nawyków. Ciap, ciap...ciap. Lodówka o 1 w nocy. Jabłko. Zjadłabym coś jeszcze. Klopsy ikea. Z sosikiem. Mniam. To jeszcze kanapka z edamem i szklanka kakao. Siku. Potem z niesmakiem w ustach i umyśle poczłapała rozczochrana baba do łóżka. Wyrzuty sumienia. Stara baba. Glupia baba. Nawet kwasy nie pomagają na takie zmarszczki. Fuj. Nie dość że pomarszczona to jeszcze gruba sie robi. Wyrzygać te klopsy? Już...