12:47
21.05.2020
Dzisiaj jestem zła. Nie ma litości, wyrozumiałości, nie przymuję tłumaczeń. Ani mężosynka ani córkomatek. Ja tu rządzę. Jak dam palec wyrwą rękę i mój byt sprowadza sie do walki o zachowanie pozostałych częsci ciała. Wystaraszą się, poczują respekt, docenia. Przez chwilę pochodzą jak zegarki. Wszystko bedzie zmierzać w dobrym kierunku. Uporzadkowana normalna rodzina. Pojawią sie wyrzuty sumienia i zmęcze nadzorem...stopniowo zacznę odpuszczać. Wszystko jebnie. I od nowa. Kolowrotek. Też jestem pieprzonym chomikiem. To silniejsze ode...

01:04
10.05.2020
Na samą myśl robi mi się słabo. Fu. Nie byłm taka zawsze. Teraz seks mógłby dla mnie nie istnieć. Wydaje mi się niepotrzebny, śmieszny i idiotyczny. Głupie miny, glupie dźwięki, wszystko razem tworzy głupią całość. Nie chodzi o moją lub jego nieatrakcyjność. Jesteśmy raczej ok. Nie wiem... Zniekształcony na chwilę obraz świata przez zwykłą chcicę wydaję mi się obleśny i ujmujący godności. Fizjologiczne płyny, fantazje wyposzczonego męża, ogolnie cały ten cyrk jest dla mnie odpychający. Nie wiem co mi się stało. Starość? Atmosfera między nami?...

00:31
3.05.2020
Tyle mi trzeba żeby supełek spadł z języka. Wkurwiający mąż, irytujące dzieci, wszechogarniający syf w domu, brak kasy, przewlekłe zmęczenie, niedocenienie, walka z samą sobą, przestały się na chwilę liczyć. Znów czuję, jakbym miała 20 lat. To taki fajny stan, kiedy myślę, że wyglądam lepiej niż wtedy, jestem bardziej świadoma, wiem, czego chcę. Nie chcę się już starzeć. To najlepszy wiek... Wypiłam jedno piwo. Może coś zapalę... Mamusia. Najchętniej zostawiłabym to wszystko na kilka dni. Uciekła. Poszła na zajebistą imprezę z 40 latkami,...