Problemy z jakimi się borykam rozbicie i spadek nastroju, samotność, rutyna i monotonia
Województwo śląskie
Wiek 24-29
Płeć Mężczyzna
04:09
6.04.2020
Wywalili mnie. Olałem robotę i nie jestem oparciem. Nie umiem zapewnić poczucia bezpieczeństwa. Pies sra na dywan. Nawet tego nie umiałem ogarnąć. Rozpadam się. I skladam się. Codzienne chlanie piwa bylo slabym pomyslem. Mam problemy ze snem. Ona tez. TerZ nawet nie wiem co do niej czuje. Czasem jest seks i na chwilę wszystko wraca do normy. Niestety na zbyt krótko. Właściwie to jaka u nas była ta norma? Siedzimy razem i dostajemy świra. Dzialamy sobie na nerwy. Dogryzamy. Za dużo jej w tym domu. Za duzo nas. Pojachalbym pod namiot. Olał wzzystko i wylaczyl sie na kilka...

00:59
23.01.2020
Wpadla bez zapowiedzi. Przyniosla gołabki i kompot. Oblukała mieszkanie i opowiedziala S. kilka zenujacych szczegółów z mojego życia: ze odludek, że myslala ze gej. Potem stwierdzila ze chce wnuki, potem ze nikt nie dba o mieszkanie i smierdzi w nim psem. Dziwne to było. S jej nie lubi. Matka nie lubi S. Atmosfera dziwna i napieta. Dziś drzaly mi ręce. Czulem tez bol po prawej stronie glowy. Nie lubie mojej matki. Ja wiem ze trzeba miec szacunek, bo matka i stara kobieta...ale ona mnie tak wkurwia, ze nie moge. Przez te leki nie daje rady. Nie ma DING mowiac krotko. Glupio mi...

23:55
16.01.2020
Lepiej. Dzisiaj wygonili mnie ze sklepu bo wszedłem z psem. Pies podniosl nogę i najszczał do skrzynki z ziemniakami. Nie mogłem go zostawić, bo trząsł sie jak galareta i miał oczy jak kot ze Shreka. Jestem stabilny i o dziwo nie chujowy. Trochę niezbyt mnie myśl pociesza, że .usze brać leki. Nie lubię tej zależności. Trudno. Jest spoko. Dziś nawet była romantyczna kapiel przy swiecach w ciasnej wannie. I babka ziemniaczana na obiad. Zrobiłem sam. Jadła. Mówiła ze dobre, ale nie chciała dokladki. Chyba nie dopiekłem. Dziwne, że wlasciwie nic się nie zmienilo...