Wczoraj się pogodziliśmy

10:00
10.07.2018

Przeprosiłam. To nie była pierwsza sytuacja w której zachowałam się jak wariatka. Ale tu chyba przesadziłam najbardziej. Myslałam , że to koniec. Kiedy Bartek wczoraj przyszedł myślałam, że zabierze reszte rzeczy, ale chciał rozmawiać. Obiecałam nad sobą pracować, przeprosiłam po raz 100. Wybaczył mi. Wiem, ze musiał iśc na to wesele. Na jego miejscu tez bym poszła. Cieszę się, że wrócił, bo go kocham. Chyba bym sobie nie darowała, gdyby nie wrócił. Posprzątaliśmy rano mieszkanie, dzisiaj zaczynam szukać nowej pracy. Będzie dobrze!

Dodaj komentarz

Zaloguj się i dodaj komentarz