Wina

11:17
9.10.2018

Czy ja byłam winna? Czy moja mama poczuła się przeze mnie zdradzona? Czy mogłam ubierać się inaczej? Nie udawać, że śpiewam Madonnę, nie naśladować jej ruchów? Może do rozstania rodziców też się jakoś przyczyniłam? Byłam niedobra i kiedy było mi wygodnie obierałam jedną ze stron, przyznawałam rację tacie lub mamie, kiedy mieszali mnie do tych kłótni. Nie lubiłam tego, ale było mi wygodnie, bo dostawałam wtedy co chciałam. Wykorzystywałam to, że się kłócą i poróżniałam ich. Często. Nie wierzę, że to wszystko było zbiegiem okoliczności.

Nienawidziłam tego człowieka z którym spotykała się mama. Czułam się jak niegodna miłości mojej matki, przez to, że ten facet zwracał na mnie uwagę w taki sposób. Nie był uczciwy w stosunku do mojej mamy, ale ja tez na początku nie byłam. Niby dzieci nigdy nie są winne, ale ja czuję, że nie byłam już wtedy małym dzieckiem i coś tam świtało mi w głowie. Czemu od razu nic nie powiedziałam? Bałam się, że mama mi nie uwierzy, że bardziej kocha jego niż mnie, że zepsuję jej tym szczęście, które zaznała po rozwodzie. Czułam, że to wszystko moja wina. A potem (teraz jestem już pewna) winą obarczyła mnie mama. Nigdy nie powiedziała tego otwarcie, ale pokazywała to często. I nigdy nie było między nami dobrze.

Dodaj komentarz

Zaloguj się i dodaj komentarz