Zalamanie

23:34
5.01.2019

Ile moze to jeszcze trwac? Ja doszedlem do siebie, ale ona nie daje rady. Lyka prochy, jest nieobecna. Wczoraj wyrzucilem xanax. Doszla do 4 tabletek na dobe. Jestem pewny, ze sie uzaleznila. Byla wielka kłótnia. O to, ze nawet sie nie stara…mowi ze mialaby wyrzuty teraz zyc normalnie. Wiem, ze to ona nosila nasze dziecko, to w jej ciele dziecko umarlo, ona pironila i na pewno jej bol i trauma sa wieksze…ale dobija mbie to, ze zamknela sie w kokonie i nie dopuszcza mnie do siebie. Jakby jej nie bylo…caly czas jedzie na xanaksie, mimo ze obiecywala, ze zacznie odstawiac. Wyrzucilem jej wsxystko w zlosci. Zostawilem sobie 10 tabletek i schowalem. Powiedzialem, ze jak ona nie umie to ja ja odstawie. Wpadla w szal, potem w histerie. Bila mnie i plakala. Potem probowala zadzwonic na policje ale zabralem jej telefon. Dzis byla powtorka. Nie wiem, co robic. Wzialem wolne na kilka dni. Bede jej pilnowal. W poniedzialek ma przyjsc psychiatra. Wizyta domowa 250 zl. Masakra, ale wiem, ze ona nigdzie nie pojdzie. Jeszcze tak zle nie bylo.