Zdradzi… na pewno

22:20
19.10.2018

Ubzdurałam sobie, że mnie zdradzi. Nigdy nie mieliśmy tak długiej rozłąki. Mieszka z dwoma chłopakami. Podobno wielu Polaków przchodzi do tego mieszkania i są niezłe imprezy. Kamil nigdy nie był typem imprezowicza, ale jakoś inaczej opowiada o tych imprezach. Usprawiedliwia upijanie się, jaranie i zbyt mocną integrację. Mnie to odpycha i wcale nie chciałabym tak żyć. On tłumaczy, że Polacy czują się tam źle, że muszą się zjednoczyć i czasem odreagować. Ale mnie się to źle kojarzy i wyobrażam sobie jakieś libacje, gdzie leje się wóda i ludzie tracą nad sobą kontrolę. Boję się, że Kamil mnie zdradzi. Nie umiałabym tego wybaczyć. Stałam się podejrzliwa, jędzowata. Czasem jak się wkręcę, że już ma kogoś na oku to nie mogę z nim rozmawiać i zachowuję sie tak, jakby juz dopuścił się zdrady. Kiedy pytam czy są tam jakieś fajne dziewczyny mówi, że tak fajnej jak ja nie ma, ale wiem, że to tylko takie gadanie. Ja mam lustro. A on przecież mi się nie przyzna, że podoba mu się Gosia z fabryki butelek. Czasem mam ochotę wykupić bilet ot tak spontanicznie i go zaskoczyć. Sprawdzić, czy faktycznie tak tęskni i mu tak beze mnie źle. Czy nie robi tam niczego, czemu nie powinien.  Świruję. Nie mogę przez to spać. Chodzę podkurwiona, a jak dzwoni mam ochotę robić mu wyrzuty o coś co sobie ubzdurałam. Podły nastrój.

Dodaj komentarz

Zaloguj się i dodaj komentarz