Zepsuty suwak

08:47
5.10.2018

Cały czas ignoruję swoje myśli dotyczące Rafała i nadinterpretacje jego słów. Wczoraj kochając się z mężem nie mogłam przestać myśleć o Rafale. Dzisiaj czuję się jakbym dopuściła się zwykłej zdrady. Jestem podła, ale lubię te myśli, mimo, że zwiększają moje poczucie winy. Sama się nakręcam. Mam wrażenie, że moje życie toczy się samo i że nie mam na nie żadnego wpływu. Pracownicy dbają o firmę, babcia i tatuś o Zosię, a ja nie dbam nawet o samą siebie.

Może powinnam się zająć robieniem czegoś nie dla pieniędzy tylko samej satysfakcji? Praca już dawno przestała dawać mi radość. Co daję ją teraz? Może zacznę nowe studia? Zawsze chciałam studiować kosmetologię. Zaocznie chyba istnieje taka możliwość.  Muszę zrobić coś, co będzie inne niz rzeczy robione dotychczas.

Adrian ma dziś urodziny. Robimy imprezę w małym klubie. Najpierw rodzinna kolacja, a potem Zosia zostaje przekazana babci, a my idziemy się bawić. Nie bardzo mam ochotę na taki klimat, ale może tego właśnie mi trzeba? Kupiłam mu nowego laptopa, takiego z wyższej półki. Na pewno się ucieszy. Mam tylko nadzieję, że dobrze wybrałam, bo wzięłam go na firmę i nie mogłabym już zwrócić.

Próbowałam wczoraj wcisnąć na siebie sukienkę sprzed roku. Taką z odkrytym ramieniem, wyglądałam w  niej świetnie. Niestety suwak trzasnął jak gumka w za małych majtkach. Nie włożę jej. Nie bardzo mam się w co ubrać. To problem nr jeden dzisiaj. Wielki, nie? To się nazywa nie mieć problemów i szukać byle czego dla dostarczenia sobie negatywnych emocji od których jest się uzależnionym.Wiem, ze to nie fair, ale pomyślałam, że ta sukienka zrobiłaby na Rafale duże wrażenie. Chciałam włożyć ją nie dla męża, tylko dla jego brata. To chore i obrzydliwe. Potraktuję to jako chwilową fascynację, a w przyszłym tygodniu pogadam o tym na terapii. Może pobiegnę do krawcowej i coś mi z tym suwakiem zdąży zrobić? Determinacja dla brata męża. Żenujące i przerażające. I obrzydliwe.

 

Dodaj komentarz

Zaloguj się i dodaj komentarz