Zjadłem świąteczny obiad

23:12
4.10.2018

Żyję dalej z wyrzutami sumienia. Nie wiem, czy wytrzymam, może kiedyś powiem o zdradzie, ale może wtedy nie wywoła to takiej reakcji jakiej spodziewać mógłbym się teraz.Jest między nami dobrze. Głównie dlatego, że stałem się bardziej wyrozumiały, rozczula mnie jej dobroć, a brzydzi mój egoizm. Rekompensuję wszystkim, na każdym kroku, jest szczęsliwa. Czy ja jestem? Nie, nie jestem, bo mam świadomość, że gdyby nie moja zdrada nie zachowywałbym się jak skruszony pies, który zjadł ze stołu cały świąteczny obiad.

Nie ma co pisać. Sam siebie zniewoliłem. I dobrze mi tak! Szczęśliwszy nie jestem, ale bardziej świadomy. Przede wszystkim tego, że nowe związki i tak skończą się tak samo: monotonią, powszedniością, brakiem spontaniczności i nijakością. takie byle co z wisienką, jaką jest stabilizacja, poczucie pewności i bezpieczeństwa. No i wspólna historia, doświadczenia i przeżycia, które wpływając właśnie na to powszednienie.

Usunąłem konto na fejsbuku. Nie lubie tego miejsca. Pełno tam ekshibicjonistów i szukających przygód uciekających od monotonii hipokrytów. Człowiek żyje w innym świecie, przekonany, że ma tam przyjaciół, a nie ciekawskich lub przechwalajacych się znajomych. Jedni pokazują i potrzebuja Ciebie tylko do lajkowania, inni podglądaja w nadzieji, że pewnego dnia dodasz cos co Cie skompromituje, pokażesz za wiele. No i te parszywe grupy. Grupy ludzi, którzy piszą te śmieszne anonimowe posty. Anonimowy w tajnej grupie, a jednak pod swoim imieniem i nazwiskiem…ze swoim zdjęciem z dziubkiem. Tam łatwo zrobić co się chce, co w padnie Ci do głupiego pustego lub przeciażonego nijakością łba. Nie chcę fb, nie chce insta, nie chce mojego smartfona. Chcę się skoncentrowac na życiu. Spróbuję od nowa. Błędem było to, że doszukiwałem się problemu poza sobą. On jest we mnie. To problem pt. monotonia dnia codziennego, przerażenie przewidywalnością mojego życia.

2
Dodaj komentarz

Zaloguj się i dodaj komentarz
najnowszy najstarszy oceniany
Konto usunięte
Konto usunięte

„Przede wszystkim tego, że nowe związki i tak skończą się tak samo: monotonią, powszedniością, brakiem spontaniczności i nijakośc”. Masz 100% rację, niestety. Żeby były motyle i fajerwerki trzeba by było ciagle szukać nowości, taka prawda.