Zmiany

00:11
29.09.2021

W życiu stale coś sie zmienia. Zazwyczaj powoli, dlatego nie dostrzegamy tych zmian. Dlatego nie podejmujemy prób. Ja nie podejmuję. Zniechęca mnie brak natychmiastowego efektu. Dlatego często próby kończą sie na tym, że zamierzam…planuje i obiecuję sobie samej.

Od jutra… od poniedziałku…od nowego miesiąca…nowego roku…

Nie działam. A jak już wykrzesam z siebie iskierke, by zacząć…to szybko przestaję. Brak efektu po tygodniu…trzech…wystarczy! I tak nic z tego nie będzie! Przestaję. A leniwy czas, który tak bardzo mnie demobilizował…i tak upływa…ale jakoś szybciej, niż gdybym miala sie wysilać i czekać na efekty. Kołowrotek sie kręci…

Potem sięgam wstecz. Trzeba bylo noe przestawać! Znów zacząć! Idiotko! Rusz tę kaczą dupę! Może efekt byłoby juz widać!?!

Trudno.

Kolejna przegrana.

Zacznę od jutra…

Albo od poniedziałku…

 

2
Dodaj komentarz

Zaloguj się i dodaj komentarz
najnowszy najstarszy oceniany
MindtheGap

Ja tak miałam przez wiele lat zawodowo. Kiedy ruszyłam dupę wpadłam w straszne tarapaty. Nie zawsze zmiana jest na plus. Czasem może lepsza nuda i marazm., ale spokój. Wychodzenie ze strefy komfortu jest przereklamowane. Tak teraz myślę.

dziennik-depresji

święte słowa