Zostawcie mnie

18:08
18.05.2021

Czuje się okropnie. Zdenerwowało mnie to, że ludzie zwracają mi uwagę na to, że jestem samotny, izoluje się od innych, choćby nawet w klasie. Czy jest coś złego w byciu samym? Nie będę ukrywał, że czasami warto mieć jakąś podporę, ale ludzie na których natrafiałem zawsze mnie zawodzili, chcieli coś ode mnie, czułem się wykorzystywany. Nie potrafili dać nic od siebie, dlatego nie lubiłem posiadać „znajomych”. Szczególnie denerwowało mnie to, że ciągle wszyscy zadają pytania o moje życie, a o swoim jakoś nie chcieli mówić. Może być też tak, że nie mają nic ciekawego do powiedzenia. Czuję, że przez bycie takim nietypowym „introwertykiem”, zwracam na siebie uwagę, mogę wydawać się enigmatyczny dla innych. Wiem, że to nieskromne, ale może ludzie boją się być przy mnie bo jestem doroślejszy, inteligentniejszy? Brakuje mi luzu..? Tak naprawdę wcale nie jestem odludkiem. To mój wybór, że tak chce żyć i nie chce niczyich komentarzy. Wydaje mi się, że ciągle spotykam kopie tych samych ludzi, a nie chce przeżywać znowu jakiegoś zawodu, przez to, że się kolejny raz na kimś zawiodłem. Już dość mam relacji z innymi. Ludzie są dla mnie jak chwasty, które zabierają mi energię, ciągną w dół, a moim zadaniem jest wyrwać je z korzeniami, zdeptać i spalić. Nie chce budować relacji, oni będą mnie tylko ograniczać, a ja chcę iść, osiągnąć coś, bo ludzie kiedyś odejdą, a moje wartości i wiedza zostaną ze mną na zawszę. Chociaż z jednej strony, żałuję, że odrzuciłem parę osób. Sam już nic nie wiem.. Obiecuje sobie, że jeśli ktoś kiedyś będzie chciał ze mną porozmawiać lub zaprzyjaźnić się, nie odrzucę go.

Dodaj komentarz

Zaloguj się i dodaj komentarz