15:10
21.04.2018
 Wpadłam w taka schizę, że nie wiem co robić. Cały czas robie sobie jakieś badania. Mierzę cisnienie i latam na badanie krwi. Robię USG i wyszukuję coraz to nowe choroby. Psychiatra twierdzi, że to nerwica. Największa ulga byłoby dla mnie siedzenie w szpitalu i stały monitoring. Szukam w internecie, czemu mogą pasować moje objawy i biegam po lekarzach. pewnie im będę starsza tym, będzie gorzej, dlatego musze cos z tym zrobić. Mam tak od zawsze. Tzn odkąd pamietam. Mój ojciec wyprowadził się , gdy miałam 15 lat i zostałam z matka. Matka brała leki i popijała winem....

15:54
20.04.2018
Wczoraj się zawzięłam. Spojrzałam w lustro. Nie chcę być taką zawoalowana patologią. Niedobrze mi na sama myśl o tym co by sie stało, gdyby np mój syn w nocy potrzebował lekarza, albo gdyby cos innego się stało. Wierze, że silna wola ma tu ogromne znaczenie więc dam radę. Poz tym może wyolbrzymiłam problem. Wiekszośc moich znajomych pije drinka wieczorem lub lampke wina. Zastepuje wino gorąca herbata i licze na to, że mi się...

23:11
16.04.2018
Od kilkunastu tygodniu próbuję uporać się z problemem. Zaczęło się od sobotnich wypadów ze znajomymi z pracy (wtedy jeszcze moja siostra była w kraju i mogła zostać z Adasiem w nocy), potem były wieczorne drinki. Teraz piję codziennie. Wieczorem. Ale cały mój dzień zdeterminowany jest czekaniem na 20.00, kiedy położę syna spać i będę miała spokój i czas dla siebie.  Biorę książkę do jednej ręki, do drugiej wino i piję. Zazwyczaj kończę na 2-3 lampkach. Przez godzinę dwie jest mi fajnie a potem mam wyrzuty. Spada mi nastrój i czuje się najgorszą matką...

23:18
3.04.2018
Zostałam matką. Miało być tak pięknie. Karmienie piersią to męczarnia. Córka nie umiała się "przyssać" i ciagle płakała. Miała kolki. Ja chodziłam niewyspana i sfrustrowana. Przetrwałam 3, 4,5 miesięcy i zdecydowałam, że tak nie wytrzymam dłużej. Maż pomagał jak umiał, ale on wychodził do pracy i miał jakąś odskocznie. Postanowiłam, że w domu zostanę rok - dla dobra córki. Potem znów zaszłam w ciążę i nie udało mi się wrócić do pracy. Między dziewczynkami jest 16 miesięcy różnicy. Siedziałam w domu 3 lata. Tzn nie siedziałam... ja tyrałam jak...