/

04:56
23.09.2020
Nie wiem czy można to nazwać bezsennością....ale obudziłam się o 3;00 i nie umiem już spać.  I najgorsza ta złość że mnie obudzili. Pojde do pracy. zmęczona, nie wyspana, zła na cały...

23:52
19.09.2020
Zbędna jestem.Niepotrzebna ale przydatna.Trwam od 20 lat w beznadziejnym małżeństwie.On robi co chce a ja staram się dopasować,zasłużyć,nie przeszkadzać.Był miesiąc w szpitalu.Ma raka a ja? Odżyłam.Bez tej jego obecności,bez wymagań.Ale wrócił i przez dwa dni sprowadził mnie do parteru.Teraz jeszcze bardziej odczuwam dyskomfort.Myślałam że choroba coś w nim zmieni.Zmieniła na gorsze.Im bardziej się staram tym większy kop.Do lekarza-ja.Do przychodni -ja.Do urzędu-ja.Do szpitala-ja.Do garów-ja.Do dzieci-ja.A do seksu-pornole.Chociaż teraz to nie wiem bo mi tak...

06:40
19.09.2020
Boję się manipulantow, ludzi którzy są przy mnie tylko po to by odnieść jakaś korzyść dla siebie. Koleżanka może taka jest. Chce zmienić stancje a ona mówi że ona dojeżdżają do pracy, że teraz to ja nie będę chciała się z nią spotykać. Zabolało mnie to. To, że tak naprawdę ona myśli o sobie, a nie o mnie. Może gdzieś chciałam by inni zaspakajali moje potrzeby? Przeciezinni nie będą mną. I jak mają zaspokoić moje potrzeby skoro ja sama nie umiem. Nie mam jeszcze wypracowanej samoregulacji, by się regulować emocjonalnie. Nie dopuszczać wszystkiego do...

06:27
18.09.2020
Może spróbuje myśleć pozytywnie i zapisywać tylko same dobre...

21:12
10.09.2020
Często mam wrażenie, że nie uczestniczę w życiu tylko z boku obserwuje jak żyją inni. Oni naprawdę unia to robić. Dążą do czegoś, mają plany, marzenia - oni naprawdę "umieja żyć". Przyjemnie patrzeć jak rodzina, znajomi zakładają rodziny, budują domy, jak znajdują swoje szczęście. Mają też swoje troski, ale potrafią z nimi walczyć, mają w sobie jakąś siłę, wiarę, że będzie dobrze. Tez chciałabym móc tak żyć, chciałabym lubić...

08:26
8.09.2020
Wczoraj dosięgła mnie pewna konkluzja. Precuję w sklepie, co wiadomo z moich poprzednich wpisów, znam niektórych klientów bardzo dobrze. Wczoraj pojawił się pewien chłopak ze swoją przybraną córką. Pamiętam moment, kiedy stałam obok nich, dokładając towar na półki, kiedy mała powiedziała "tata" Uderzyło mnie w to pewien znaczący sposób. Dlaczego? Bo nie wiem co oznacza słowo "tata" Jak mogłabym wiedzieć, skoro nigdy prawdziwego nie miałam? To słowo kojarzy mi się bólem i tak naprawdę nie wiem co oznacza "ojcowska miłość". Moje wspomnienia z tatą są...

20:03
7.09.2020
Uświadomiłam sobie parę bolesnych spraw. Prędzej czy później musiało by do tego dojść.  Czy mi z tym lepiej czy gorzej - nie wiem. sprawa 1- tęsknie za przeszłością. brakuje mi chwil, uczuć, myśli które już nie wrócą, Nie ma takiej możliwości, żeby wrócić do jakiegoś stanu rzeczy. Myśl, że teraz mogłoby być lepiej gdybym tylko była w tej samej sytuacji życiowej. Bzdura. przeżycia, myśli i doświadczenia, które są w mojej głowie nie sprawią, że będzie mi lepiej. Np. Gdybym wróciła do byłego to co się wydarzyło do tej pory między nami nie...

21:48
5.09.2020
Tak szybko mija dzień za dniem, a każdy z nich taki sam... Jakoś tak ostatnio wszystko ok, spokojnie i bezpiecznie. Ale czuję, że znów popadam w przyzwyczajenie, rutynę - czasem zapominam jaki jest dzień tygodnia. Lubię kiedy jest bezproblemowo, do tego w końcu każdy dąży, ale potrzeba żeby coś się działo - jakieś bodźce do podejmowania działania, a ja poprostu odliczam dzień za dniem... Rutyna zabija we mnie chec do...

22:31
16.08.2020
Chciałabym napisać ze mój były naprawdę nie odezwal sie do mnie z braku czasu i teraz pomału wracamy do tego co było. Ale nie. Życie jest wredne. Życie jest cholernie niesprawiedliwe.  I bylo inaczej. Dwa tygodnie później mój były stwierdził że wyznanie mi miłości było uwaga, uwaga pomyłka. Tak. Pisanie mi po nocach, że za mna tęskni i kocha nazwal pomylka.  Jak miło... Wściekłam się. Jak cholera. Nawet przez chwilę nienawiść przysłoniła miłość. Widzialam w nim tylko tego bezczelnego chama bez serca, ktorym jest. Napisalam pare słów. Tak pisalam bo...

00:57
9.08.2020
Kolejna kłótnia. Zabrałam dzieci, rzeczy, wyszłam. W sumie to chyba się tym za bardzo nie przejął. Nie potrafiłam przestać się odzywać. W końcu napisał, żebym wróciła do domu. Miałam wątpliwości, ale to zrobiłam. Po powrocie okazało się, że znowu odblokował swoją byłą. Znowu chowanie telefonu. Paranoja? Czy kochanka? Boli jak jasna cholera. Niby to tylko Facebook, ale boli sam fakt, że nagle się nią zainteresował i nie może przestać. Dał mi wybór. Albo zrezygnuje z zielonego, albo znowu pozwoli na dostęp do telefonu. Wybrałam...