00:39
27.07.2020
Minęło pół roku. Po pół roku mój były chłopak postanowił sie do mnie odezwać. Juz samo to było zadziwiające. A kiedy jeszvze usłyszałam dokladnie to co chcialam uslyszec... Ze mnie kocha ze tęskni, że żałuję. Pozwolilam by w moim sercu zatlila sie nadzieja. Głupia naiwna ja. Były zamilkł następnego dnia. Nie wiem po co mu to było. Prosił o rozmowę zgodzilam sie, a on milczy. Pomyślałabym, ze to sen. Ale wiadomości w tel. wskazuja na to ze to wydarzyło sie na prawdę. Jestem żałosna. Jak mi ktos kiedyś przywali pożadnym młotem w łeb to się może...

23:22
25.07.2020
Próbowałam sobie przypomnieć dlaczego kiedyś tak bardzo chciałam żyć. Dlaczego lubiłam żyć. I dlaczego już nie chce. I od kiedy już nie chce...    Inaczej wyobrażałam sobie wtedy świat, ludzi. Z czasem okazywało się że jest zupełnie inaczej, ale ja miałam być inna, inna niż ci wszyscy którzy sobie nie radzą, smutni, zdołowani. Ale jestem właśnie taka, a świat jest okropny, trzeba ciągle walczyć. Nienawidzę siebie za to kim się stałam, a najgorsze że niewiem co by musiało się stać żebym zmieniła swoje nastawienie do życia, zybym zaczęła inaczej...

01:48
21.07.2020
Wróciłem do swoich starych wypocin. Życie pędzi jak szalone. Stojac myslimy ze tkwimy w miejscu na stałe. Zmienia sie wszystko wokół, a w srodku nic. Tak jest ze mna. Dokladnie tak. Nawet ta strona to pokazuje. Inni ludzie, ktorzy myślą ze maja wyjatkowe problwmy. Smiesznie to czytać. Mysla ze sa tacy wyjatkowi, maja potrzebe gadania i bycia sluchanymi ale mysla ze ich problwmy sa tak wyjatkowe ze komfort przynosi im anonimowosc. Heh. Jestem pod naciskiem. Mówiłem o niej Sasiadka. Snilem, marzylem. Nie sadzilem ze moge z nia byc. Jestem i co? I nic... Dokladnie nic. We mne nie...

00:55
19.07.2020
W mojej rodzienie zawsze był podział na tych lepszych i gorszych. Zawsze bylam ta gorszą. Mi można ubliżać. Ważne zebym ja przypadkiem sie nie odezwala. Rodzina mnie nienawidzi. Nie mam nikogo. Żadnej bliskiej przyjaznej duszy. Siedze w samochodzie. Jest po północy. Placze przykryta kocem. Chciałam tu nocowac żeby nie wracać do domu. Mam dość. Siostry, matki wsyzstkich. Wszystkich dla których jestem chisteryczka. Według, których jestem gorsza. Nikt nigdy nie stanie po mojej stronie. Zawsze jestem tą złą.  Jestem potworem? Jestem? To po co żyje? Nie chce. Naprawdę już...

14:55
18.07.2020
Ja i moje życie rozumiemy się świetnie. Ono nienawidzi mnie. A ja...

16:07
17.07.2020
Witajcie, od listopada uczęszczam na DDA; moim głównym problemem jest niemoc, bezsilność, brak chęci działania...Nie potrafię albo nie chcę ruszyć z miejsca. Mój ojciec pił odkąd pamiętam, często towarzyszyły temu wyzwiska, kłótnie, przemoc psychiczna. Aktualnie nie pije, ale ja po urodzeniu syna nie mogę się pozbierać. Mój syn ma 6 lat, od 3 moja kondycja psychiczna jest na dnie, lecze się na depresję, przy czym staram się normalnie fuinkcjonować(nomalnie), czyli codziennie wstaje, jadę do pracy...tam siedze, tak siedzę nic nie robiąc i czekam, czekam aż ktoś...

01:36
16.07.2020
Nie mam swojej religii, jednak anonimowa spowiedź wciąga. Ulga, ciekawość reakcji innych. Zrozumieją? Zaakceptują? Okażą litość? Wesprą? A może zgnoją i kopną, bo to też mi się należy. Dzięki za prv. Możecie śmiało pisać w komentarzach. Nawet to najgorsze. Jestem gotowy. Nie wiem jak żyć. Zawieszenie sprawia, że czuję się jak na dryfujacej pośrodku oceanu łajbie. Nie umiem się śmiać ani płakać. Pustka i bezsens. Kiedyś mialem cel. Być od niej lepszy. Od dawna wiem, że coś co mniw napędzało bylo objawem nieprawidlowych reakcji. Zlikwidowałem...

18:30
13.07.2020
Fatalnie stać przed lustrem i nie uciekać. Rok po terapii. Stoję i wstydzę się za siebie. Z żoną mamy wybuchowe temperamenty. Poznaliśmy się na studiach i zaczęło się od przyjaźni. Od zawsze rywalizowaliśmy ze sobą. To o lepsze wyniki, lepszą pracę, lepsze znajomości, lepsze rodziny, fajniejsze pomysły. Stale to samo. Zazdrość i niedowartościowanie każdego z nas brało górę. Spowiedź 1 Biłem, dusiłem, plułem, wyzywałem, groziłem uporzeniem i zdradzeniem najwiekszych sekretów przed jej rodziną i znajomymi. Rzuciłem kiedyś poziomicą i przeciąlem jej...

10:47
12.07.2020
Ogólnie kończy się wszystko: piękne i brzydkie i takie sobie. I przeplata między sobą czasem chaotycznie, a czasem jak sinusoida. Czasem odstępy między poszczególnymi wydarzeniami są duże, czasem małe, ale z wszystkiego da się zrobić schemat. Z całego życia. Pisze dzisiaj do Was, bo rozsadza mnie od środka. Nie mam z kim porozmawiać. Właściwie cały prowadzony tutaj pamiętnik to przekrój mojego życia. Najpierw babranie się szambie z matką alkoholiczką przez prawie 40 lat, a potem wyzwolenie na które nie widziałam szans. Łączę to z pisaniem. To tutaj...

21:14
9.07.2020
To nie grzech Zgonić wszystko na pech. Związana, rozwiązać się nie umiem. Pobita i zgwałcona zarażam swojego oprawcę. Topiona ciagnę na dno tego, kto trzyma moją glowę pod wodą. Zjedzona nie daję strawić. Jako samobójca, nawet nie umiem się zabić. Czyste wcielone zło? Przypadek? Szczęście? Pech? Wszystko jedno. W moim wykonaniu to zawsze...